www.campersystem.pl << Kolumny do dystrybucji prądu i wody dla kamperów. Infrastruktura dla kamper parków >> www.campersystem.pl


_alienHome_alienHome
_alienHome_alienHome






Maui story continue


Oto kolejna porcja wieści z małej wysepki na Pacyfiku. Tak jak w poprzedniej opowiastce pamiętałem każdy dzień ze szczegółami, tak teraz powoli wszystkie dnia zaczynają mi się zlewać i ciężko mi ustalić co kiedy dokładnie było, ale postaram się to odtworzyć ostatni tydzień.

W środę pojechaliśmy na filmowanie z Phil i Kevin’em do Spreckelsville czyli potocznie Sprecks. Miejscówka po drodze pomiędzy Hookipa, a centralnym miastem Kahalui. Malownicza miejscówka dla fanów freeride’u. Rozstawiliśmy drabinę w wodzie z której robiłem fotki i później kręciłem materiał do filmu promocyjnego żagiel race’owy TR-3 - wyszło całkiem dobrze - zobaczcie sami. Po filmowaniu ruszyłem na Hookipe trochę popływać.

Czwartek był jakiś zakręcony, do południa latałem po wyspie coś załatwiając a później siadłem do komputera popracować i o 17:00 zerwałem się na Hookipe popływać ale wiatr już siadł i nie było po co schodzić. Phil mi później powiedział że trzeba być najpóźniej o 15:00 na spocie aby popływać.

Piątek to kolejny dzień z kamerą tylko tym razem na Kanaha. Jak skończyliśmy filmowanie wskoczyłem na deskę i poorałem z godzinę do momentu aż nie rozwaliłem sobie czoła podczas bliskiego spotkania ze sprzętem. Z wielką gulą i cieknącą krewką zawinąłem się aby zmontować jakiś lód na tego guza.

Sobota była fajna, bo rano zapodałem bieganie i od 11:00 siedzieliśmy na Hookipie testując żagle na 2008 rok. Po pływaniu było mi jeszcze mało sportu więc pojechałem pobiegać na plaży w Baldwin Beach Park czym dobiłem się konkretnie i jak dotarłem do domu to padłem :)

Niedziela była jeszcze lepsza. O 12:00 wskoczyliśmy do bestii z Kevinem i pojechaliśmy na zachodni brzeg wyspy do Lahaina (typowo turystyczna miejscówka, hotele, dyskoteki i etc.) gdzie się zwodowaliśmy. Dalej był już tylko hardcore. Popłynęliśmy na sąsiednią wyspę Molokai co zajęło nam 40 minut w jedną stronę. Większość drogi na Molokai płynęliśmy baksztagiem i na 4.7 miałem dziką jazdę pomiędzy falami na wysokość masztu. Dotarliśmy na miejsce - myślałem że da się wyjść na brzeg i chwilę odsapnąć - nie miękkiej gry - cały brzeg otoczony był rafą więc jak tylko zacząłem szorować finem po dnie wykonałem odwrót. Kevin przebił się na brzeg aby ustawić kamerę do filmowania ale przypłacił to dwoma dziurami w dnie deski - tak na marginesie z filmowania nic nie wyszło :) Popływaliśmy na fajnych falkach przez jakieś półtorej i trzeba była wracać. Powrót był o tyle łatwiejszy że można było płynąć ostro na wiatr więc nie było takiej niekontrolowanej jazdy. Na powrocie widzieliśmy wieloryba i tylko czekałem jak się potwór wyłoni przed nami :)

Po pływaniu udaliśmy się prosto na "drum circle" - plaża na południu wyspy gdzie w niedzielny wieczór spotykają się wykręcani ludzie - love and freedom - jest ekipa która gra na bębnach, ogniste tancerki i masa innych wykręconych akcji jak biegający na golasa ludzie i itp. Mieliśmy zobaczyć tam zachód słońca ale plan pokrzyżowali nam policjanci stojący na wejściu do parku, a konkretnie piwo które mieliśmy ze sobą - dostaliśmy po tzw. bileciku i zaproszenie do sądu na 1 maja aby wytłumaczy się przed wymiarem sprawiedliwości dlaczego chcieliśmy wnieść trochę procentów do parku narodowego - ogólnie jedna wielka bzdura.

Poniedziałek był ostatnim dniem z wiatrem, na kolejne siedem dni windguru wróżyło totalną flautę. Standardowo koło 13:00 wylądowaliśmy na Hookipie. Na początku chwyciłem kamerę bo potrzebowaliśmy jeszcze kilku ujęć Kevina w akcji, później sam się zwodowałem. Wiatr był super słaby i nie równy. Na pierwszym wyjściu dopadła mnie fala i lekko poczochrała. Ogarnąłem się i chciałem płynąć dalej ale przede mną rozkraczył się jakiś skośnooki dzikus i w efekcie przyjąłem jeszcze ze trzy fale na głowę, które dostatecznie mnie rozzłościły. Udało się w końcu wypłynąć z tego kipielu ale wiatr był tak słaby że ledwie w ślizgu płynąłem. Po jakiś 30 minutach miałem dość tej papraniny i stwierdziłem że po dwóch tygodniach na wodzie mogę olać ten dzień.

We wtorek zgodnie z przepowiedniami windguru wiatr ustał. Na szczęście zostały fale więc w ruch poszła deska do surfingu. Cały dzień miałem zajęty więc na wodę ruszyłem dopiero o 17:00 i miałem super fun na Hookipie do zachodu słońca. Nowa deska jest krótsza od tej co została w Szczecinie więc muszę ją dopiero wyczuć i co ważniejsze nauczyć się nurkować przez fale bo bez tego wydostanie na take-off zone zajmuje dużo czasu.

Środa to kolejny bezwietrzny dzień, lekko duszny ale na szczęście z falami. Więc o 12:00 wylądowałem na Hookipie pośmigać trochę w tubie :) Obcykałem duck-dive’a więc forsowanie fal idzie dużo lepiej. Fantastycznie uczucie siedzieć sobie na wodzie, w środku dnia, w słoneczku, w szortach, z żółwiami bawiącymi się na około. Koło 14:00 zacząłem się robić głodny więc wykonałem odwrót. Od kilku dni mam przytkane lewe ucho, więc wybrałem się do lekarza, pana McDonalda :) który powiedział że mam infekcje i dał tablety i kropelki - cała przyjemność kosztowała mnie $120 - szczęśliwie mam ubezpieczenie. W pierwszej wersji planowałem drugą sesje surfingu pod wieczór ale w związku z uchem zamieniłem to na wieczorną przebieżkę.

Tak się kończy drugi tydzień mojego pobytu na wyspie. Ostatnio uświadomiłem sobie że pojechałem na sześć tygodni a nie pięć :) Z innych ciekawostek rozmawiałem z jedną laską, której wyobrażenie o Polsce było takie, że jest to szary kraj, gdzie niewolno chodzić w shortach w hawajskie kwiatki - skwitowałem to śmiechem. Jak również dobrze że mam alternatywne imię w sensie Bogo bo z Boguszem sobie nie radzą w ogóle :) Poza tym wszystko dobrze i szykuje się do jazdy na Jaws’ach :)

ps. Na koniec jeszcze piękny film, który ktoś przysłał Phil'owi - jest to po części realizacja pomysłu z gumą lotniczą w Czarnocinie :)

ps.2.Jak jeszcze nie czytałeś poprzedniej relacji to czas najwyższy.


29 marca '07





07.05.10 | Ostatnia relacja z raju
07.05.01 | Nie łatwo jest wyjechać z Maui
07.04.19 | Czas leci szybko nawet na Maui
07.04.09 | Surfing time. Maui.
07.03.29 | Maui story continue
07.03.21 | Maui – heaven on earth





Zachód słońca na Littel Beach
Zachód słońca na Littel Beach
Nawet w raju zdarzają się gówniane akcje
Nawet w raju zdarzają się gówniane akcje
Potwór
Potwór
Potwór z drógiej strony
Potwór z drógiej strony
Nie mogłem odpuścić fotki na tle potwora
Nie mogłem odpuścić fotki na tle potwora
Busowcy są i tutaj
Busowcy są i tutaj
Z daleka widać że mieszka tu pojektand żagli - dom Barry Spaniera
Z daleka widać że mieszka tu pojektand żagli - dom Barry Spaniera
Wyjazd Kahalui w kierunku spotów i domu
Wyjazd Kahalui w kierunku spotów i domu

Nawet w raju kopcą z kominów
Nawet w raju kopcą z kominów

Auka po spotkaniu ze sprzętem
Auka po spotkaniu ze sprzętem
Phil takluje nowe zabawki
Phil takluje nowe zabawki
Wszystko musi być pomierzone
Wszystko musi być pomierzone
Gecko na polowaniu
Gecko na polowaniu
Dwa Gecko w akcji
Dwa Gecko w akcji
Gecko
Gecko
Gecko
Gecko
Fura Robby Naisha
Fura Robby Naisha
Mechaniczny Robby Naisha od przodu
Mechaniczny Robby Naisha od przodu
Hookipa w poniedziałek
Hookipa w poniedziałek
Hookipa w poniedziałek
Hookipa w poniedziałek
Jeszcze jedno spojrzenie na pojazd legendy
Jeszcze jedno spojrzenie na pojazd legendy
Powyginane palemki
Powyginane palemki
Coś dla dziewczynek i wszystkich ogrodników
Coś dla dziewczynek i wszystkich ogrodników
Pozdrowienia z Paia Town
Pozdrowienia z Paia Town
Na takim cmentarzu mogę kiedyś spocząć - blisko do wody :)
Na takim cmentarzu mogę kiedyś spocząć - blisko do wody :)
Hookipa jak zawsze załadowana
Hookipa jak zawsze załadowana
Trochę wodą ostatnio opadła i się rafka ukazała
Trochę wodą ostatnio opadła i się rafka ukazała
Hookipa surfing
Hookipa surfing
Tłok na fali
Tłok na fali
Każdy chce się zabrać z falą
Każdy chce się zabrać z falą

Kolejny akcent ogrodniczy
Kolejny akcent ogrodniczy
Kevin i jego zabawka - nie wiem ile cali ma ten ekran ale jest konkretny
Kevin i jego zabawka - nie wiem ile cali ma ten ekran ale jest konkretny
To muszę być ja
To muszę być ja
Tu chyba też
Tu chyba też
Pojedynek cieni
Pojedynek cieni
Adam Słodowy w hawajskim wydaniu
Adam Słodowy w hawajskim wydaniu
Na Maui nawet krowy są wyluzowane
Na Maui nawet krowy są wyluzowane
Panorama Spreckelsville
Panorama Spreckelsville
Chatka Kevina
Chatka Kevina

Autor zdjęć - Bogo







29 marca 2007 (12:37:44) - Mały (przemek dot trepka at gmail dot com), napisał/a :
pierwszy pierwszy :) pojedynek cieni klasa. Zaczynam zauwazac zainteresowanie fauna i flora bobek. Krowy, kwiatki, jaszczurki, palemki... no no...


29 marca 2007 (17:31:12) - Rudy (mieszala5 at wp dot pl), napisał/a :
Pieknie!:)
Pozdro!
Rudy


30 marca 2007 (05:10:43) - Carlos (Carlos at terespol dot pl), napisał/a :
"rozmawiałem z jedną laską" - zapros pania do nas - pokazemy jej male co nieco... ;-))


30 marca 2007 (16:49:08) - Tomek, napisał/a :
Bogo a kto filmik skladal ty czy Kevin?


30 marca 2007 (20:43:58) - Bogo (bogo at sieplywa dot pl), napisał/a :
Kevin


31 marca 2007 (10:56:42) - Piłka, napisał/a :
Pozdrowienia dla głównego nadawcy H&J....... (w tłumaczeniu angielsko-niemieckim &=UND) :)


1 kwietnia 2007 (15:06:04) - Rudy (mieszala5 at wp dot pl), napisał/a :
Siemka!
Gratulacje dla KIMA za syna!!!
Zloto na mistrzostwach Swiata!
Pieknie!
Pozdrawiam!
Rudy


1 kwietnia 2007 (18:54:35) - główny nadawACZ, napisał/a :
Komentarz do posta z 31 marca 2007 (10:56:42) napisanego przez Piłka : danke herr Piłka:) na kiedy można sie do Ciebie na dobre cięcie umówić? batman Cie gorąco poleca.....



1 kwietnia 2007 (20:09:40) - żuk, napisał/a :
Tatus kazali :) byl w glownym wydaniu wiadomosci dzis! Bravo Kimy !!! :)))


2 kwietnia 2007 (08:49:18) - kim, napisał/a :
to byl zart prima-aprilis.Ale mlody im wkroil wszyscy jestesmy dumni z Niego.Moja krew,uparty i zawziety jak tatus.Pozdro dla wszystkich,zaraz sie zacznie sezon a ja jutro jade po busa


2 kwietnia 2007 (13:18:34) - Mis (MM at kancelaria dot pl), napisał/a :
Teraz czas na samego Kima - juz jest w czołówce mistrzów swiata w zimowym plywaniu :)


2 kwietnia 2007 (17:05:53) - Tomek, napisał/a :
Daje ktos jutro?? na deche?



3 kwietnia 2007 (10:12:14) - ex mazgaj, napisał/a :
18 lat Martyny:) http://picasaweb.google.com/kasiamazgaj/Zdziwiona/


3 kwietnia 2007 (15:30:26) - suffka, napisał/a :
impreza taka że aż Mufinek zapomniał ze spiżarni wyjść :-)))


3 kwietnia 2007 (15:44:39) - ex mazgaj, napisał/a :
elvis wyrazil nadzieje ze nikt mu nie robil zdjec jak spał....:) ....nikt to moze nie ale piłka tak;)


3 kwietnia 2007 (16:12:49) - Mis , napisał/a :
....tym sposobem przegapilem czesc taneczna wieczoru, a szkoda bo w Rockerze opanowalem nowe kroki flamenco :)





_wsteczKrok_start_doG�ry_kontakt


www.campersystem.pl << Kolumny do dystrybucji prądu i wody dla kamperów. Infrastruktura dla kamper parków >> www.campersystem.pl